Droga ekspresowa S7 — obwodnica Krakowa: trzy dekady sporów bez rozstrzygnięcia
Na dzień 2 kwietnia 2026 roku inwestycja budowy drogi ekspresowej S7 na odcinku od węzła Igołomska przez południową obwodnicę Krakowa do połączenia z istniejącą S7 w rejonie Myślenic znajduje się w głębokim impasie. Wszystkie sześć wariantów przebiegu trasy (A–F) zaprezentowanych przez GDDKiA w listopadzie 2025 roku zostało oficjalnie odrzuconych 16 lutego 2026 r. decyzją ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka. Proces projektowy wrócił praktycznie do punktu wyjścia — cały obszar analizy (~500 km²) został ponownie otwarty, a koordynację inwestycji przeniesiono z krakowskiego oddziału GDDKiA do centrali w Warszawie. Szacowany termin oddania drogi do użytku przesunął się na lata 2040–2045, a po lutowym resecie prawdopodobnie jeszcze dalej. To najbardziej kontrowersyjna inwestycja drogowa w Polsce — przez ponad 30 lat nie udało się uzgodnić przebiegu trasy, choć natężenie ruchu na „Zakopiance" (DK7) sięga 75 000 pojazdów na dobę w szczycie sezonu.
Od koncepcji z lat 60. do studium korytarzowego — pół wieku bez postępów
Pierwsze wzmianki o drodze ekspresowej z Krakowa w kierunku Zakopanego pojawiły się w rządowych dokumentach planistycznych już w 1963 roku. W 1996 roku odcinek Kraków–Myślenice został oficjalnie włączony do sieci dróg ekspresowych jako część S7 (rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie sieci autostrad i dróg ekspresowych). Przez kolejne dwie dekady nie podjęto jednak żadnych formalnych prac przygotowawczych dla tego odcinka — w przeciwieństwie do odcinków północnych (Widoma–Nowa Huta), gdzie realizacja postępowała.
Punkt zwrotny nastąpił we wrześniu 2020 roku, gdy GDDKiA uruchomiła Studium Korytarzowe (SK) dla S7 Kraków–Myślenice. Obszar analizy objął ok. 3000 km², 7 powiatów i 34 gminy. Prace analityczne ukończono jesienią 2021, a pełny dokument sfinalizowano w grudniu tego roku. Z 14 wstępnych propozycji tras (od Morawicy na zachodzie po Targowisko na wschodzie) wyselekcjonowano 6 korytarzy o szerokości 3–5 km każdy.
27 stycznia 2022 roku odbyła się prezentacja wyników Studium Korytarzowego z udziałem ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka, wojewody małopolskiego Łukasza Kmity i przedstawicieli samorządów. Zaprezentowano sześć korytarzy, z których pięć przebiegało przez gminę Wieliczka:
| Korytarz | Kolor | Długość | Początek (węzeł A4) | Tunele | Szac. koszt | Gminy |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Czerwony | 23,62 km | Kraków Łagiewniki | 3 | 4,67 mld zł | Kraków, Mogilany, Świątniki Górne, Myślenice |
| 2 | Niebieski | 24,56 km | Kraków Wieliczka | 5 | 6,01 mld zł | Kraków, Wieliczka, Świątniki G., Siepraw, Mogilany, Myślenice |
| 3 | Różowy | 24,31 km | Kraków Wieliczka | 5 | ~6,0 mld zł | Kraków, Wieliczka, Świątniki G., Siepraw, Myślenice |
| 4 | Pomarańczowy | 26,18 km | nowy węzeł Tuchowska | 5 | 6,25 mld zł | Kraków, Wieliczka, Siepraw, Myślenice |
| 5 | Fioletowy | 28,71 km | nowy węzeł Tuchowska | 5 | 5,90 mld zł | Kraków, Wieliczka, Świątniki G., Mogilany, Myślenice |
| 6 | Brązowy | 29,13 km | Kraków Bieżanów | 4 | ~6,5 mld zł | Kraków, Wieliczka, Dobczyce, Siepraw, Myślenice |
Korytarz 6 (brązowy) przebiegał bezpośrednio przez tereny gminy Wieliczka: Czarnochowice, Śledziejowice, Zabawę, Lednicę Górną, Tomaszkowice, Chorągwicę, Mietniów, Raciborsko, Jankówkę — po powierzchni, nie w tunelu. Korytarze 2, 3 i 5 dotykały zachodniej i południowej części gminy (Golkowice, Podstolice, Janowice, Koźmice Wielkie, Byszyce), natomiast korytarz 4 przechodził także przez Koźmice i Sygneczów. Jedynym korytarzem omijającym gminę Wieliczka był korytarz 1 (czerwony).
Fala protestów w 2022 roku i fikcja „korytarza społecznego"
Prezentacja korytarzy wywołała natychmiastowe, masowe protesty. Rada Miejska w Wieliczce 14 lutego 2022 roku przyjęła rezolucję (21 głosów za, 1 przeciw) wyrażającą sprzeciw wobec pięciu korytarzy przebiegających przez gminę. Wiceprzewodniczący rady Tadeusz Luraniec argumentował: „Przedstawione trasy nie uwzględniają aktualnych danych, a więc dopiero budowanych domów, co oznacza, że wyburzeń może być jeszcze więcej." Zarząd Powiatu Wielickiego również wydał formalny sprzeciw: „Niezrozumiałym dla nas jest, aby tyczyć nową drogę ekspresową w terenach gęsto zaludnionych."
Burmistrz Wieliczki Artur Kozioł (piastujący urząd od 2006 roku) podjął bezprecedensowe kroki — w maju 2022 roku napisał list do UNESCO z ostrzeżeniem, że budowa drogi zagrozi Kopalni Soli, wpisanej na Listę Światowego Dziedzictwa od 1978 roku. List poparło 20 naukowców z UJ, AGH, Politechniki Krakowskiej i PAN. Co istotne, pozycja Kozioła ewoluowała — przed 2022 rokiem konstruktywnie opowiadał się za wykorzystaniem rezerwy terenowej koło Czarnochowic dla połączenia S7 z A4, argumentując, że „rezerwa terenu jest wystarczająca dla wykonania trasy ekspresowej, a inwestycja nie niosłaby za sobą wyburzeń budynków." Dopiero gdy GDDKiA wprowadziła korytarze przebiegające przez gęstą zabudowę, przeszedł do kategorycznej opozycji.
W maju 2022 roku GDDKiA zawiesiła prace przygotowawcze i zaproponowała samorządom opracowanie „korytarza społecznego" do 30 września 2022 roku. Inicjatywa ta została powszechnie uznana za absurdalną. Samorządowcy mówili wprost: „GDDKiA nie robi nam przysługi. Są opłacani za konsultowanie wariantów ze społeczeństwem. My nie mamy zdolności analitycznych do opracowania korytarza." Na posiedzeniu zespołu parlamentarnego w sierpniu 2022 roku przedstawiciele GDDKiA nawet się nie pojawili.
Kraków, pod przewodnictwem prezydenta Jacka Majchrowskiego, powołał zespół zadaniowy (27 maja 2022), który we wrześniu tego roku przedstawił dwa alternatywne warianty: wschodni (od A4 Kraków Bieżanów, na wschód od strefy ochronnej kopalni, przez Wieliczkę, Biskupice, Dobczyce, Siepraw do Myślenic) i zachodni (od A4 Kraków Kryspinów, przez Liszki, Skawinę, Sułkowice do Myślenic). Cztery gminy — Wieliczka, Biskupice, Dobczyce i Siepraw — natychmiast wydały wspólne oświadczenie: „Jest to stanowisko krakowsko-urzędnicze, które nie uzyskało w żadnym wypadku statusu 'wariantu społecznego'."
Kopalnia Soli, osuwiska i złoże gazu — dlaczego Lednica Górna jest geologiczną pułapką
Uwarunkowania techniczne w rejonie Wieliczki i Lednicy Górnej stanowią jedne z najtrudniejszych wyzwań inżynieryjnych w Polsce. Obszar leży na granicy nasunięcia karpackiego na Zapadlisko Przedkarpackie, co determinuje wyjątkowo skomplikowaną geologię.
Kopalnia Soli Wieliczka — 9 poziomów do głębokości 327 m, 245 km korytarzy, 2400 komór — jest wyjątkowo wrażliwa na zmiany stosunków wodnych. W 1992 roku przebudowa poprzeczni Mina doprowadziła do katastrofalnego wdarcia wody i materiału skalnego, utworzenia leja sufozyjnego i zapadliska (~2 m głębokości) w centrum miasta. Uszkodzone zostały tory kolejowe i klasztor franciszkanów. Incydent ten dowodzi, że nawet niewielkie ingerencje mogą mieć katastrofalne skutki. Obecnie monitorowanych jest 145 naturalnych wycieków wody o średnim zasoleniu 128,83 g/dm³ — napływ wody słodkiej stanowi największe zagrożenie dla zabytku.
Korytarz 6 (brązowy) przechodził przez strefę buforową UNESCO w rejonie Świdówki. Eksperci z Instytutu Mechaniki Górotworu PAN i Narodowego Instytutu Dziedzictwa ostrzegali, że tunel w tym rejonie wywoła „efekt tamy" — piętrzenie wód podziemnych, zaburzenie bilansu hydrogeologicznego kopalni i potencjalnie katastrofalne konsekwencje. Narodowy Instytut Dziedzictwa 11 kwietnia 2022 roku oficjalnie zażądał od GDDKiA porzucenia korytarza 6, wskazując, że w analizach środowiskowych w ogóle nie wspomniano o kopalni ani o podziemnym rezerwacie przyrody Groty Kryształowe.
Lednica Górna posiada wyjątkowo wysoką koncentrację zarejestrowanych osuwisk. W rejestrze Państwowego Instytutu Geologicznego (opracowanie dr hab. Antoniego Wójcika) zidentyfikowano w samej Lednicy Górnej kilkanaście osuwisk, w tym aktywne: nr 49 (czynne okresowo), 51 (czynne w dolnej części), 52 (czynne fragmentarycznie, zalecany monitoring), 67 na Górze Winnica (czynne), 68 (czynne). Osuwiska nr 63–66 w rejonie Lednica Górna–Świdówka leżą dokładnie w miejscu, gdzie korytarz 6 miał przecinać strefę buforową kopalni.
Dodatkowym zagrożeniem jest złoże gazu ziemnego „Raciborsko" (obszar górniczy 8,13 km²) — tunel korytarza 6 kolidowałby z aktywnymi instalacjami wydobywczymi, stwarzając ryzyko wybuchu. Absurdem proceduralnym było odkrycie, że w rejonie skrzyżowania korytarza 6 z DK94 i ul. Powstania Styczniowego Skarb Państwa jednocześnie budował nową remizę strażacką i posterunek policji — dowód braku elementarnej koordynacji między agencjami rządowymi.
STEŚ 2024–2025: sześć nowych wariantów i ich los
Po fiasku „korytarza społecznego" GDDKiA wznowiła prace przygotowawcze. Pierwszy przetarg na STEŚ (maj 2023) został anulowany po wycofaniu się wybranego wykonawcy. Co istotne, specyfikacja pierwszego przetargu zawierała wymóg analizy skrajnych wariantów wschodnich i zachodnich — po anulowaniu i ogłoszeniu nowego przetargu (listopad 2023) te wymogi usunięto, co mieszkańcy uznali za celowe zawężenie pola analizy.
14 marca 2024 roku GDDKiA podpisała umowę z firmą IVIA S.A. z Katowic na kwotę 23,3 mln zł za opracowanie STEŚ. Termin realizacji to 77 miesięcy (6 lat) do uzyskania decyzji środowiskowej — czyli orientacyjnie rok 2030. Zespół IVIA (14 projektantów: 8 drogowców, 1 mostowiec, 2 środowiskowców, 3 ruchowców) przeanalizował 50 wstępnych propozycji tras, zbadał 3288 technicznie możliwych kombinacji, przeprowadził pomiary ruchu w 59 punktach i wielokryterialną analizę porównawczą (WAP).
3 listopada 2025 roku na konferencji prasowej w krakowskiej siedzibie GDDKiA zaprezentowano 6 wariantów oznaczonych literami A–F:
| Wariant | Początek (węzeł A4) | Długość | Tunele | Szac. koszt | Wyburzenia | Kluczowe gminy |
|---|---|---|---|---|---|---|
| A | Łagiewniki (istn.) | ~24,4 km + 5,5 km BDI | 7 (6,2 km) | ~3,5 mld zł | ~290 domów | Kraków (Swoszowice), Świątniki G., Siepraw, Myślenice |
| B | Tuchowska (nowy) | ~24,7 km + 5,5 km BDI | 7 (7,3 km) | ~3,9 mld zł | ~250 domów | Kraków, Wieliczka (Podstolice), Świątniki G., Siepraw, Myślenice |
| C | Blacharska (nowy) | ~23,3 km + 5,5 km BDI | 8 (7,4 km) | ~3,6 mld zł | ~240 domów | Kraków, Wieliczka (Podstolice), Siepraw, Myślenice |
| D | Łagiewniki (istn.) | ~25 km | 3 (3,4 km) | ~4,1 mld zł | ~270 domów | Kraków, Mogilany, Myślenice |
| E | Tuchowska (nowy) | ~25 km | 2 (1,6 km) | ~2,0 mld zł | ~170 domów | Kraków, Mogilany, Świątniki G., Myślenice |
| F | Blacharska (nowy) | ~27,3 km + 1,6 km łącznik | 3 (3,9 km) | ~2,6 mld zł | ~250 domów | Kraków, Wieliczka (Golkowice), Myślenice |
Wariant E uzyskał najwyższą ocenę w wielokryterialnej analizie porównawczej — był najtańszy, wymagał najmniej wyburzeń i w dużej mierze omijał gminę Wieliczka. Starosta wielicki Roman Ptak publicznie go poparł. Trzy warianty (B, C, F) nadal dotykały zachodnich krańców gminy Wieliczka (Podstolice, Golkowice). Lednica Górna, Koźmice, Raciborsko i Pawlikowice zostały w nowych wariantach w dużej mierze pominięte — w porównaniu z korytarzem 6 z 2022 roku, który przebiegał bezpośrednio przez te miejscowości, była to radykalna zmiana.
Kluczowy problem nowych wariantów: wszystkie rozpoczynały się na terenie Krakowa i przechodziły przez dzielnicę Swoszowice, gdzie znajduje się uzdrowisko — co naruszałoby normy hałasowe dla stref uzdrowiskowych. Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski napisał nawet do minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy z prośbą o wsparcie w obronie uzdrowiska.
Politycy wobec S7 — konsekwencja, populizm i zmiany stanowisk
Sprawa S7 stała się polem bitwy politycznej, na którym linie podziałów nie przebiegają czysto partyjnie, lecz geograficznie — każdy polityk broni „swoich" mieszkańców.
Aleksander Miszalski (KO/PO, prezydent Krakowa od maja 2024, wcześniej poseł i przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. S7) zajął bezwzględnie konsekwentne stanowisko: „Nigdy nie było i nigdy nie będzie mojej zgody na S7 przez południe Krakowa!" W grudniu 2025 roku osobiście dołączył do protestu pod siedzibą GDDKiA przy ul. Mogilskiej. Po odrzuceniu wariantów 16 lutego 2026 roku ogłosił to jako „sukces Krakowian". Jednak radny Michał Starobrat zarzucił mu, że po objęciu urzędu prezydenta de facto zaniedbał sprawę S7 — zespół ds. S7 „nie pracował" — aż do momentu, gdy warianty z listopada 2025 zmusiły go do reakcji.
W marcu 2026 roku Kraków zbojkotował nowy zespół roboczy GDDKiA. Wiceprezydent Stanisław Kracik oświadczył: „Nie siądziemy do stołu, bo wiemy czym to się skończy." Warunki Krakowa: rozszerzenie analizy na wschód i zachód oraz wykluczenie terenów zurbanizowanych, zwłaszcza Swoszowic.
Rafał Ślęczka (popierany przez PiS, burmistrz Wieliczki od maja 2024) ewoluował od kategorycznej opozycji do ostrożnego optymizmu. W czerwcu 2025 „podtrzymywał stanowisko, że jesteśmy przeciwni każdemu wariantowi S7 przez teren Wieliczki." Po prezentacji wariantów A–F w listopadzie 2025 ocenił, że nowy pakiet „jest dla gminy korzystniejszy niż wcześniejsze propozycje", ale zastrzegał: „trzeba uważnie śledzić dalszy rozwój sytuacji i trzymać rękę na pulsie." Radna Monika Zamarlik z rejonu Podstolic/Golkowic celnie podsumowała: „Można by uznać, że mamy sukces, bo większość Gminy obroniła się przed S7. Większość to jednak nie cała gmina."
Wśród parlamentarzystów wyróżnia się Dominik Jaśkowiec (KO), który konsekwentnie promuje wariant wschodni — obwodnicę aglomeracji od strony Niepołomic. Na posiedzeniu Komisji Infrastruktury Sejmu w Krakowie (23 marca 2026) uzyskał od GDDKiA deklarację otwarcia na analizę wariantów sięgających aż do węzła Niepołomice. Z kolei Andrzej Adamczyk (PiS, były minister infrastruktury 2015–2023) krytykował obecny rząd: „Przesunęliście termin realizacji inwestycji na 2045 rok. To próba odepchnięcia od siebie problemu." Łukasz Kmita (PiS, były wojewoda małopolski) wtórował: „Wydłużanie realizacji o 10 lat doprowadzi do tego, że Małopolska przestanie się rozwijać."
Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar (PSL) bronił procesu konsultacyjnego, ale po odrzuceniu wariantów zmienił ton — podziękował ministrowi za „konkretne i jasne stanowisko". Jednocześnie ostro krytykował Kraków: „Gwarancja, że nowa S7 nie pójdzie przez południe Krakowa? Za chwilę przyjdą następni, że nie pójdzie też przez północ, wschód, zachód i żadną inną część. Tak nie można." Posłanka Urszula Rusecka (PiS, była zastępca burmistrza Wieliczki) podkreślała konieczność ochrony „obszaru UNESCO, obszaru zabytkowej kopalni", jednocześnie zachowując czujność wobec wariantów B, C, F biegnących przy granicach gminy.
Ponad 20 komitetów, blokady dróg i „żałobny kondukt" — anatomia protestu obywatelskiego
Skala mobilizacji społecznej wokół S7 jest bezprecedensowa w historii polskich inwestycji drogowych. Powstało ponad 20 komitetów protestacyjnych i stowarzyszeń, wśród nich:
- Protest S7 (protests7.pl) — dedykowany korytarzowi 6, z petycją „NIE dla S7 wariant 6 przez Wieliczkę" (3500+ podpisów dostarczonych do GDDKiA)
- Komitet „Stop S7 w Golkowicach i Podstolicach" — przeciw wariantom 2, 3 i 5
- Stowarzyszenie „Ledniczanie" (KRS 0000327899) — złożyło oficjalną petycję do Ministerstwa Infrastruktury 23 marca 2022 roku
- Komitet „Południe Krakowa Przeciw S7", „NIE dla S7 przez Kraków" (2833 polubień na Facebooku)
- Stowarzyszenie Przyjaciół Uzdrowiska Swoszowice, „Ratujmy Dolinę Wilgi", „Golkowice To MY"
- Komitety gminne: „Gmina Mogilany Przeciw S7 i S52", „Krzyszkowice NIE dla S7", „NIE dla S7 przez Myślenice", „Zielone Światło Dla Wrząsowic", i wiele innych
Kluczową postacią z Lednicy Górnej był sołtys Andrzej Warzecha, który aktywnie uczestniczył w protestach i zeznawał przed GDDKiA. Mieszkańcy Andrzej Iskra i Andrzej Traczyk z Lednicy Górnej porównali budowę S7 w tym rejonie do „budowy autostrady czy metra pod Wawelem" — korytarz 6 przebiegał bezpośrednio nad Kryształową Komnatą kopalni.
Największe akcje protestacyjne obejmowały podwójną blokadę dróg 7 listopada 2025 roku (jednocześnie na DK7 w Gaju i DK94 w Wieliczce, ~200 uczestników na każdej blokadzie), „żałobny kondukt" 21 listopada 2025 roku (konwój samochodowy z Myślenic do siedziby GDDKiA w Krakowie, symbolicznie „chowający" dokumentację S7) oraz demonstrację 1 grudnia 2025 pod siedzibą GDDKiA. W 2022 roku pod GDDKiA zebrało się ok. 100 osób z 18 sołectw Wieliczki, dostarczając petycję z 3500+ podpisami.
Istotną kontrnarrację stanowi petycja „STOP POPULIZMOWI w sprawie S7" — inicjatywa mieszkańców popierających budowę S7, którzy oskarżyli polityków o „torpedowanie przez 30+ lat" jakiegokolwiek wyboru trasy, przy jednoczesnym dopuszczaniu do chaotycznej zabudowy niszczącej wszystkie możliwe korytarze.
Manipulacje danymi i absurdy proceduralne — „oszustwo!" na konsultacjach
Konsultacje społeczne obnażyły poważne nieprawidłowości w procesie. Podczas grudniowych konsultacji w Mogilanach (2025) mieszkanka Justyna Piechnik z Konar wykazała, że GDDKiA zastosowała różne bazy cenowe do różnych wariantów, sztucznie zaniżając koszty preferowanego wariantu. Sala zareagowała okrzykami „Oszustwo!". Analizy wykazały, że kosztorysy obejmowały wyłącznie drogę główną, bez infrastruktury towarzyszącej, a dla terenów osuwiskowych (28% niektórych tras) koszty powinny być 2–4-krotnie wyższe.
Mieszkańcy odkryli również, że GDDKiA posługiwała się nieaktualnymi mapami, które nie uwzględniały wielu nowo wybudowanych domów — oficjalna liczba wyburzeń była zaniżona. Pojawiły się też zarzuty o celowe zawyżanie liczby wyburzeń w mniej preferowanych wariantach, by kierować wybór. Dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA Maciej Ostrowski — były wieloletni burmistrz Myślenic (2003–2018, PSL) i wiceprzewodniczący małopolskich struktur PSL — stał się obiektem petycji o odwołanie ze stanowiska. W wywiadzie dla OKO.press (22 grudnia 2025) zasugerował, że protesty są sterowane przez „zorganizowaną, dobrze finansowaną grupę dysponującą potężnymi zasobami" — co jeszcze bardziej rozjuszyło opinię publiczną.
Listę absurdów proceduralnych zamyka fakt, że wymóg rozporządzenia Rady Ministrów (Dz.U. 2019 poz. 1819) o połączeniu S7 z Beskidzką Drogą Integracyjną (S52/BDI) sztucznie ogranicza możliwe przebiegi trasy — wójt Mogilan Jerzy Przeworski i inni petycjonowali o zmianę tego rozporządzenia.
Wielki reset z lutego 2026 i nowe otwarcie na wariant wschodni
16 lutego 2026 roku w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie minister infrastruktury Dariusz Klimczak (PSL) z udziałem wicepremiera Władysława Kosiniak-Kamysza ogłosił historyczną decyzję: wszystkie 6 wariantów A–F zostaje odrzuconych. Koordynację przeniesiono do centrali GDDKiA w Warszawie. Prezydent Miszalski celebrował: „sukces Krakowian." Kosiniak-Kamysz zapowiedział „drogowy okrągły stół."
12 marca 2026 roku w Warszawie odbyło się spotkanie inaugurujące „nowe otwarcie". Kluczowe ustalenia:
- Warianty A–F utraciły rekomendację — nie są dalej traktowane jako wiodące rozwiązania
- GDDKiA wraca do analizy całego obszaru (~500+ km²) — warianty wschodnie i zachodnie będą analizowane na równi ze wszystkimi innymi
- Powołany zostanie zespół roboczy: 19 przedstawicieli JST + 22 przedstawicieli organizacji społecznych + wojewoda + 10 przedstawicieli GDDKiA
- Zadanie zespołu: ustalenie kryteriów i wag oceny wariantów (nie wybór wariantu)
- Decyzje podejmowane demokratycznie (zwykła większość)
Zespół formalnie powołano 25 marca 2026 roku, pierwsze posiedzenie odbyło się 27 marca w Krakowie. Wyniki prac mają być zaprezentowane 11 września 2026 roku w Warszawie. Przełomem było posiedzenie Komisji Infrastruktury Sejmu w Krakowie 23 marca 2026 roku, na którym GDDKiA zadeklarowała otwartość na analizę korytarzy wykraczających poza Studium Korytarzowe z 2022 roku — w tym wariantu wschodniego sięgającego aż do węzła Niepołomice. Reakcja była natychmiastowa: 7 gmin (Niepołomice, Biskupice, Dobczyce, Raciechowice, Siepraw, Wiśniowa, Pcim) podpisało wspólne oświadczenie przeciwko wariantowi wschodniemu.
Gdzie jesteśmy w kwietniu 2026 roku i co dalej
Stan na 2 kwietnia 2026 roku: nie istnieje żaden preferowany wariant przebiegu S7 Kraków–Myślenice. Umowa z IVIA S.A. (23,3 mln zł) pozostaje w mocy, ale prace STEŚ zostały de facto cofnięte do fazy przed konsultacjami. Zespół roboczy dopiero rozpoczął prace nad kryteriami oceny — nie nad samymi wariantami. Według harmonogramu sprzed resetu decyzja środowiskowa miała zapaść ok. 2031 roku, a budowa w latach 2038–2045. Po lutowym resecie terminy te prawie na pewno ulegną dalszemu przesunięciu.
Dla gminy Wieliczka i Lednicy Górnej sytuacja jest paradoksalnie lepsza niż w 2022 roku — najbardziej inwazyjny korytarz 6 (brązowy), przebiegający bezpośrednio przez Lednicę Górną, Raciborsko i strefę buforową UNESCO kopalni soli, został porzucony. Warianty STEŚ z 2025 roku w dużej mierze omijały centralną część gminy. Jednak ponowne otwarcie wariantu wschodniego (przez Niepołomice/Biskupice) może teoretycznie przywrócić trasy biegnące bliżej wschodniej części gminy Wieliczka — Lednicy Górnej, Koźmic czy Pawlikowic.
Sprawa S7 obnażyła fundamentalny problem polskiego planowania przestrzennego: przez 30 lat nie wyznaczono rezerw terenowych pod strategiczną drogę, dopuszczając chaotyczną zabudowę we wszystkich możliwych korytarzach. Jak ujął to jeden z mieszkańców w liście do Dziennika Polskiego: „Kompromisowy wariant S7 nie istnieje i nigdy nie będzie istniał, bo politycy przez ostatnie 30 lat nie stworzyli rezerw i dopuścili do chaotycznej zabudowy." Każdy proponowany przebieg trafia na gęstą zabudowę, protesty i blokadę polityczną. Efekt jest taki, że najbardziej zatłoczona droga w Polsce (75 000 pojazdów/dobę na Zakopiance) pozostanie bez alternatywy przez co najmniej kolejne dwie dekady — a mieszkańcy wszystkich potencjalnych korytarzy żyją w niepewności co do przyszłości swoich domów.